Entry: Przykładowy przebieg rozmowy o pensji Jun 12, 2007



Przykładowy przebieg rozmowy o pensji

Pani Krysia ma 34 lata, rozmawia o podjęciu pracy po urlopie macierzyńskim z nowym pracodawcą. Pan Jerzy potrzebuje księgowej, bo chociaż główna księgowa (pani Ania) prowadzi ważne sprawy, dorabiając do emerytury na pół etatu, to potrzebuje kogoś do pomocy.

¦     Jerzy: Rozumiem, że pani potrafi wywiązać się z obowiązków, które na pani spoczną. Zgodnie z opinią pani Ani i moją, współpraca powinna nam się układać. Mamy przeznaczone na pani płacę 2 tys. zł, co za 4 dni pracy w tygodniu jest sumą więcej niż godziwą.

¦     Krysia: (oczekiwała 2600 i jednego dnia wolnego w tygodniu). Rozumiem,

że potrzebujecie państwo dobrego księgowego, który będzie mógł pracować 40 godzin w tygodniu. Place księgowych, ze stażem takim jak mój, obecnie przekroczyły już 3-3,5 tysiąca złotych. Byłoby mi trudno podjąć pracę przy dużo niższej sumie (w negocjacjach ważne jest nie tylko to, aby wypowiadać właściwe liczby, ale też aby dość wyraźnie dawać znać, że jest się gotowym do ustępstw: pani Krysia nie mówi wprost, ile chce, ale tylko, że chce więcej niż pan Jerzy do tej pory jej zaoferował).

¦     Jerzy: Ale to tylko 4 dni w tygodniu.

¦     Krysia: Mam jednak wykonywać pracę na cały etat. Jeśli na 4 dni planowaliście zapłacić około 2 tys., to za pełen etat powinien pan zaproponowac 2,5 tysiąca, czy tak? (dobry aktor więcej pyta, niż stanowczo i swoje oczekiwania!)

Myślałem o wynagrodzeniu

W wysokości  2 tysięcy.

Widzi pan, Stowarzyszenie księgowych opublikowało średnią płacę obowiazującą w naszej branży i to było 2,5 tysiąca

Pół roku temu (Krysia pokazuje dokumenty )

A wie pan,

skończyła się wreszcie recesja i płace

w górę?

U nas się nie skończyła. Te

Dwą tysiące to dla nas za dużo.

Mówi się, że dobry księgowy na siebie zarobi. Mam nadzieję, że z panią Anią znajdziemy sposób aby zarobić i na mnie. Myślę, że dopóki nie zobaczy Pan efektów współpracy, mogłabym podjąć pracę za przybliżoną sumę do tej, która wynika z opublikowanych danych, czyli 2700.

Jerzy: Jak to 2,7!? Tu jest (Jerzy puka w wycinek prasowy, który przyniosła p. Krysia) 2,5 tysiąca!

Krysia: To dane sprzed pół roku, a w sierpniu inflacja wzrosła do 5 procent, czyli... Tak, ma pan rację. To powinno być dokładnie 2625 złotych.

Jerzy: Ale inflacja spada...

Krysia: Dobrze, umówmy się na 2600 i po 3 miesiącach, gdy oceni pan efekty naszej współpracy, to wrócilibyśmy do tej rozmowy.

Jerzy: Zgoda. 2600. Ale do rozmowy o pieniądzach wrócimy w czerwcu, po ocenie wyników tego półrocza.

   0 comments

Leave a Comment:

Name


Homepage (optional)


Comments